Piątek, 17 Sierpnia 2018 roku.

Pszczoły giną na Dolnym Śląsku

Około 65% rodzin pszczelich wyginęło w kotlinie jeleniogórskiej. Nie przetrwały zimy, jednak pszczelarze nie wiążą padnięcia pszczół z pogodą czy porą roku, ale z nieustaloną dotychczas przyczyną np. pestycydami używanymi jesienią w rolnictwie.

Jak powiedział PAP prezes Powiatowego Koła Pszczelarzy Ziemi Jeleniogórskiej Patryk Waloszczyk, w sumie na terenie kotliny jeleniogórskiej padło ponad 5 tys. rodzin pszczelich. „Na pewno jest to zjawisko lokalne, ale o tyle niebezpieczne, że może się ono rozprzestrzenić na kolejne obszary regionu, a w kolejnych latach  może pojawić się w pozostałych częściach kraju" – powiedział Waloszczyk.

Dodał, że są takie rejony, gdzie zginęły rodziny we wszystkich ulach np. w Piechowicach, Starej Kamienicy, ale we wschodniej części kotliny np. w Staniszowie czy Kamiennej Górze w ogóle nie ma takiego zjawiska. „Miejsca, gdzie odnotowano te masowe padnięcia wiążą się z występowaniem i uprawą gryki. Niewykluczone, że zastosowano do tych upraw, jakiś nowy środek chemiczny. Niepokoi nas też bardzo, że podobne zjawisko zauważono we wschodniej Brandenburgii. Oby przyczyna nie przyszła do nas z Niemiec" – powiedział Waloszczyk.

Jak podkreślił, wiele rodzin pszczelich ocalało tylko dlatego, że zimowały na wrzosowiskach w lasach w okolicy Przemkowa, gdzie we wrześniu dolnośląscy pszczelarze zbierają miód wrzosowy. „Ja połowę swoich uli przywiozłem do domu i ocalały mi w nich tylko cztery rodziny. Natomiast w Przemkowie wszystkie są zdrowe, a przy swoich ulach stosowałem w obu miejscach te same metody, lekarstwa" – powiedział Waloszczyk.

Odtworzenie rodziny pszczelej w jednym ulu kosztuje od 300 do 500 zł. Łącznie straty finansowe sięgają zatem około 2 mln zł. Na Dolnym Śląsku znajduje się prawie 3 tysiące pasiek – z ponad 60 tysiącami uli. Rocznie zbiera się w tym regionie średnio ponad 15 proc. miodu zebranego w całej Polsce. Miód wrzosowy to zarejestrowany i certyfikowany przez Unię Europejską produktu regionalny Dolnego Śląska.

Źródło: PAP

Artykuły powiązane

  • Historyczna pasieka testuje nowoczesne technologieHistoryczna pasieka testuje nowoczesne technologie W historycznej pasiece zarodowej w Maciejowie, gdzie żył i pracował Jan Dzierżon - twórca nowoczesnego pszczelarstwa i odkrywca […]
  • Pszczoły w mieściePszczoły w mieście W polskich miastach przybywa pszczół. Ule stają najczęściej na dachach budynków użyteczności publicznej i dają […]
  • Opryski bezpieczne dla pszczółOpryski bezpieczne dla pszczół W związku z rozpoczęciem wykonywania zabiegów ochrony roślin Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa podaje wytyczne […]
  • Narodowa Strategia Ochrony Owadów ZapylającychNarodowa Strategia Ochrony Owadów Zapylających Do wiosny 2018 r. ekolodzy, naukowcy, pszczelarze oraz obywatele mają wypracować Narodową Strategię Ochrony Owadów Zapylających […]
  • Stop neonikotynoidom!Stop neonikotynoidom! Trzy substancje czynne z grupy neonikotynoidów (imidakloprid, klotianidyn i tiametoksam) - stanowią zagrożenie dla […]
  • Muchówki dobijają pszczoły?Muchówki dobijają pszczoły? Muchówki z rodziny bzygowatych są nosicielami wirusów atakujących pszczoły. Ponieważ migrują na duże dystanse - znacznie […]
  • NIK w sprawie pszczółNIK w sprawie pszczół Działania na rzecz walki z chorobami pszczół i prawidłowego stosowania środków ochrony roślin są niewystarczające, […]
  • Stanowisko MRiRW dot. neonikotynoidówStanowisko MRiRW dot. neonikotynoidów 10 maja br. przedstawiciele Greenpeace Polska złożyli w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi postulaty w sprawie wprowadzania zakazu […]

Ta strona używa plików cookies polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close