ASF: czy zakopywanie zwłok dzików to dobry pomysł?

dzik afrykański pomór świń

W jednej ze swoich wypowiedzi wiceminister rolnictwa Szymon Giżyński poinformował, że w wyjątkowych przypadkach istnieje możliwość zakopania znalezionych zwłok padłych dzików. Tego typu decyzję może wydać powiatowy lekarz weterynarii, a za „wyjątkowe przypadki” uznaje się sytuacje, w których przetransportowanie zwłok dzika jest niemożliwe, lub stwarza duże ryzyko rozprzestrzenienia choroby.

Czy jednak jest to odpowiednia metoda postępowania? Warto przypomnieć, że wirus ASF jest niezwykle wytrzymały na warunki środowiska. Wykazano eksperymentalnie, że w gnijących zwłokach nie traci infekcyjności nawet przez 18 tygodni, a w śledzionie zakopanej w ziemi przez 280 dni. Zwłokami często interesują się inne dziki, ryjąc w okolicy zwłok lub nawet uprawiając kanibalizm. W rozprzestrzenianiu ASF mogą również mieć rolę typowi padlinożercy, w naszych warunkach lisy i kruki, a na południu Europy również sępy. Martwe dziki i wirus przenikający z nich do otoczenia odgrywa tak dużą rolę w jego utrzymaniu w środowisku i rozprzestrzenianiu, że naukowcy wyodrębnili na jego podstawie osobny cykl krążenia ASF.

Wiele modeli epidemiologicznych pokazuje, że to znajdowanie i usuwanie zwłok dzików padłych na ASF jest najważniejszym elementem zwalczania wirusa. Odpowiednie unieszkodliwienie zwłok dzików powinno być więc priorytetem sprawnej walki z ASF.

Samo zakopanie zwłok nie uszkodliwi wirusa, przyczyni się tylko do zachowania go w środowisku i umożliwi jego dalsze rozprzestrzenianie. Minister dodaje jednak, że dół, w którym zakopany zostanie dzik ma być odpowiednio położony i głęboki, tak aby uniemożliwić odkopanie przez zwierzęta czy kontakt z ludźmi. Zwłoki powinny być zdezynfekowane środkiem biobójczym, tak samo jak ziemia po zakopaniu zwłok dzika.

Opisana metoda pozostawia wiele wątpliwości. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że nawet po zastosowaniu bardzo silnych środków niszczących wirusa (takich jak wodorotlenek sodu), ASF zostanie unieszkodliwiony wyłącznie na powierzchni zwłok. Pozostanie bezpieczny w tkankach położonych głębiej, przetrwa w środowisku i będzie mógł dalej w nim krążyć. Przykładowo w szpiku kostnym wirus zachowuje infekcyjność nawet przez 6 miesięcy.

Trudno ocenić skuteczność tej metody bez odpowiednich badań i szczegółowych protokołów postępowania.

Pozostaje mieć nadzieję, że przypadki wymagające takich środków nadzwyczajnych będą oceniane rozsądnie, wyłącznie w sytuacjach, w których metody całkowicie usuwające materiał zakaźny ze środowiska są rzeczywiście niemożliwe.

Martyna Frątczak
zywnosc.com.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim –  regulamin