Poniedziałek, 24 Lutego 2020 roku.

Szanse polskiej
żywności na rynku
w Wietnamie

Redaktor naczelny Tadeusz Wojciechowski rozmawia z ambasadorem RP w Wietnamie Wojciechem Gerwelem.

Panie Ambasadorze jakie, pana zdaniem, będą efekty dla Polski podpisanej umowy EVFTA pomiędzy EU a Wietnamem w zakresie handlu towarami rolno-spożywczymi?
Umowa EVFTA ułatwi handel towarami rolno-spożywczymi z Wietnamem. Przede wszystkim zmniejszeniu ulegną stawki celne w handlu z tym krajem. Docelowo umowa EVFTA zakłada wyeliminowanie ponad 99 procent ceł na towary handlowe obu stron. Wraz z wejściem w życie umowy Wietnam zniesie 65 procent ceł przywozowych na towary z UE. Pozostałe cła będą stopniowo eliminowane przez okres do dziesięciu lat. Na przykład cła na ryby takie jak łosoś, halibut czy pstrąg mają zostać zniesione wraz z wejściem w życie umowy, cła na wołowinę i pozostałe ryby mają zostać zniesione po trzech latach, na produkty mleczarskie po maksymalnie pięciu latach, na mrożoną wieprzowinę, przetwory spożywcze, wino i alkohole spirytusowe po siedmiu latach, a na drób i piwo po upływie dziesięciu lat. Warto odnotować, że w wielu przypadkach mówimy tutaj o znaczącej obniżce ceł; np. stawki celne na wina i napoje spirytusowe wynoszą obecnie ok. 50 procent. Podaję stawki z pamięci i w razie potrzeby sugeruję ich dalszą weryfikację.

Umowa EVFTA poprawi też ogólny kontekst prowadzenia biznesu z Wietnamem, m.in. poprzez wzmocnienie standardów, jeśli chodzi o rozwiązywanie sporów, reguły pochodzenia, techniczne bariery w handlu, ochronę praw własności intelektualnej, oznaczenia geograficzne (np. dla polskiej wódki), itd. Nie wspominam tutaj już o ułatwieniach w imporcie wietnamskich towarów do Polski.

W Ho Chi Minh działa biuro handlowe PAIH, jak wygląda współpraca pomiędzy ambasadą RP a tą placówką?
Przed 2017 r. w mieście Ho Chi Minh nie istniało żadne polskie przedstawicielstwo handlowe. Była to sytuacja o tyle trudna, że z odległego Hanoi ciężko było udzielać efektywnego wsparcia przedsiębiorstwom starającym się wejść na rynek wietnamski, który w sektorze rolno-spożywczym skupiony jest w Wietnamie w największym stopniu właśnie wokół HCMC. Zagraniczne Biuro Handlowe w HCMC było jednym z pierwszych na świecie, jakie PAIH utworzył w nowej strukturze organizacyjnej. Miało to miejsce podczas wizyty Prezydenta Andrzeja Dudy w Wietnamie pod koniec 2017 roku. Był to krok we właściwym kierunku. Dzięki temu polskie firmy mogą dzisiaj liczyć na wsparcie ekspertów w najważniejszym centrum biznesowym Wietnamu.

Współpraca placówki z ZBH układa się dobrze. Pozostajemy w ciągłym kontakcie i staramy się wzajemnie uzupełniać. W niektórych sprawach, takich jak pozyskiwanie świadectw eksportowych, rola placówki jest niezbędna i to na nas spoczywa ciężar promocji interesów polskich firm i rozwiązywania zaistniałych problemów. W innych sprawach, które wymagają np. ekspertyzy biznesowej, to przede wszystkim w gestii ZBH leży wspieranie ekspansji polskich firm na rynek wietnamski.

Wartość eksportu do Wietnamu to 1.2 mld. zł. wartość importu z Wietnamu do Polski to ponad 10 mld. zł. Czy jest szansa na poprawę tego bilansu?
Wszystkie państwa UE odnotowują znaczny deficyt w obrotach handlowych z Wietnamem i zapewne to się nie zmieni w najbliższych latach. W Wietnamie ulokowane są m.in. największe na świecie zakłady Samsunga i sam import do Polski telefonów komórkowych z tego kraju znacznie przekracza wartość polskiego eksportu do Wietnamu. Robimy jednak wiele, żeby ten deficyt zmniejszać poprzez promocję polskiego eksportu. Szczególną rolę odgrywają tutaj towary rolno-spożywcze, które przodują w polskim eksporcie do Wietnamu. Jestem przekonany, że istnieje duży potencjał dalszego rozwoju współpracy w tym zakresie pod warunkiem, że poprzez skoordynowane kampanie promocyjne wzmocnimy w Wietnamie markę polskiej żywności i że polskie przedsiębiorstwa nauczą się funkcjonować na odległym i trudnym rynku, jakim jest Wietnam. W tym kraju najczęściej nie wystarczy przedstawienie konkurencyjnej oferty, ale trzeba zainwestować w nawiązanie relacji z potencjalnymi partnerami, co jest zazwyczaj procesem długotrwałym i wymaga odpowiedniego rozeznania i nakładów.

Poza sektorem rolno-spożywczym, polskie firmy tradycyjnie były obecne w Wietnamie w sektorze stoczniowym i wydobywczym, obecnie dynamicznie rozwija się też współpraca w sektorze farmaceutycznym i kosmetycznym. W ostatnim czasie dostrzegamy znaczący wzrost zainteresowania polskich uczelni wyższych współpracą z Wietnamem. Widzimy też pierwsze znaczące polskie inwestycje, czego przykładem jest obecność na rynku wietnamskim firmy Adamed.

Jaki asortyment polskiej żywności ma największe szanse na rynku wietnamskim?
Wśród polskich towarów rolno-spożywczych dotychczas najlepiej sprzedawały się w Wietnamie produkty rybne, produkty mleczne oraz mięso drobiowe i wieprzowe. Jeśli chodzi o import tych ostatnich do Wietnamu, jesteśmy dzisiaj w ścisłej światowej czołówce. Ze względu na panoszący się w Wietnamie afrykański pomór świń znacząco wzrosły w ostatnim czasie ceny i import wieprzowiny.

Dostrzegamy też potencjał eksportu towarów pochodzenia roślinnego, np. jabłek. Za bardzo istotne należy jednak uznać to, aby dostawy były odpowiedniej jakości. Przypadki przesyłania towarów nieodpowiedniej jakości zawsze źle wpływają na reputację polskich eksporterów i mam nadzieję, że takie sytuacje nie będą miały miejsca w przyszłości. Konkurencja międzynarodowa o wietnamski rynek jest dzisiaj duża i musimy robić wszystko, aby budować dobrą polską markę w Wietnamie.

Wietnam jest od lat jednym z najszybciej rozwijających się państwa świata. Niezwykle dynamicznie rozwija się wietnamska klasa średnia, która podąża za trendami jakie można dostrzec również w Polsce. Wietnamscy konsumenci coraz więcej uwagi zwracają na to, aby żywność była zdrowa i wyższej jakości, w coraz większym stopniu poszukują też nowych wrażeń kulinarnych. To stwarza szanse na eksport z Polski do Wietnamu bardzo wielu rodzajów produktów żywnościowych, w tym przetworzonych. Wydaje mi się, że największym ograniczeniem może być tutaj brak gotowości polskich firm, aby ponieść ryzyko i koszty, które są konieczne, aby odnieść sukces w Wietnamie.

50 tyś. Wietnamczyków w Polsce stanowi sporą diasporę, może oznaczać rozpoznawalność Polski w Wietnamie. W jaki sposób możemy wykorzystać ten potencjał w celu promocji Polski?
Polskę rzeczywiście zamieszkuje spora i bardzo aktywna społeczność Wietnamczyków. Wielu z nich angażuje się w budowanie mostów biznesowych między naszymi krajami. Na przykład w listopadzie br. zorganizowaliśmy w Wietnamie Tydzień Polskiej Kuchni z udziałem pani Aleksandry („Oli”) Nguyen. Pani Nguyen ma wietnamskie korzenie i jest zwyciężczynią konkursu MasterChef. Trudno mi sobie wyobrazić lepszy sposób docierania do wietnamskich konsumentów z pozytywnym przekazem nt. polskiej kuchni i polskiej żywności. Tydzień Polskiej Kuchni cieszył się wielkim zainteresowaniem mediów wietnamskich, a nasze strony promujące to wydarzenie odwiedzało codziennie tysiące osób. Myślę, że dobrym pomysłem byłoby stworzenie materiałów filmowych z udziałem pani Nguyen, które promowałyby polską żywność w Wietnamie. Społeczność wietnamska w Polsce jest jednym z naszych szczególnych atutów, jeśli chodzi o wspieranie wymiany gospodarczej z Wietnamem.

Warto też pamiętać, że tysiące wietnamskich absolwentów polskich uczelni wróciło do Wietnamu. Oni również stanowią dzisiaj jeden z fundamentów, na których opiera się rozwój polsko-wietnamskiej współpracy gospodarczej. Często pomagają oni polskim firmom w nawiązywaniu kontaktów, bez czego czasem trudno sobie wyobrazić odniesienie sukcesu biznesowego w Wietnamie.

Polacy i Wietnamczycy od kilku pokoleń blisko ze sobą współpracują w wielu dziedzinach. Dzięki temu Polska cieszy się dzisiaj w Wietnamie dużą sympatią. Polacy potrafią też nawiązywać z Wietnamczykami bezpośrednie, autentyczne relacje, co pomaga we współpracy biznesowej. Nie jesteśmy zatem pozbawieni atutów na tym prawie stumilionowym rynku. Mam nadzieję, że z czasem coraz więcej polskich firm z sektora rolno-spożywczego będzie potrafiło wykorzystywać wynikające z tego szanse.

Jak Pan zamierza spędzić święta?
Święta po raz kolejny spędzę w Hanoi. Korzystając z okazji chciałbym życzyć czytelnikom „Bezpieczeństwa i Higieny Żywności” spokojnych i radosnych świąt Bożego Narodzenia i wszelkich błogosławieństw w nadchodzącym roku.

Ambasador RP w Wietnamie Wojciech Gerwel

zywnosc.com.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim –  regulamin

 

Artykuły powiązane

Ta strona używa plików cookies polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close