Sobota, 22 Lutego 2020 roku.

Rozmowa z prof. dr hab. Marianem Podstawką, Dyrektorem IERiGŻ – PIB

Panie profesorze, od 1 października 2019 r. jest pan dyrektorem Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Jakie są pana najbliższe plany związane z działalnością Instytutu? Czy można spodziewać się zmian?

W Instytucie Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej zmiany są konieczne. Mam na myśli nową strukturę organizacyjną dotyczącą Zakładów, która uwzględniać będzie potrzeby praktyki gospodarczej realizowanej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi i jego agendy. Generalnie działalność Instytutu powinna być podporządkowana potrzebom ministerstwa i być przydatna dla rolników i mieszkańców wsi. Prace prowadzone w Instytucie winny mieć charakter zadaniowy. Należy także pamiętać, że Instytut posiada uprawnienia do nadawania stopni naukowych i tytułu profesorskiego i w związku z tym winien prowadzić także działalność naukową. Moim zdaniem te dwa obszary działalności Instytutu dają się pogodzić ze sobą. Pracownicy naukowi wykonując prace na potrzeby praktyki gospodarczej mogą je łączyć z działalnością naukową. Powiem więcej, pracownicy IERiGŻ mają wyjątkową okazję do wykorzystywania własnych danych empirycznych dotyczących rolnictwa, gospodarki żywnościowej w swoich pracach naukowych.

Uwzględniając potrzeby MRiRW i jego agend oraz zmieniającą się rzeczywistość, od 1 stycznia 2020 r., po pozytywnym zaopiniowaniu zmian w strukturze organizacyjnej przez Radę Naukową, w IERiGŻ będą funkcjonować następujące zakłady badawcze:

1) Zakład Ekonomiki Agrobiznesu i Biogospodarki

2) Zakład Ekonomiki Gospodarstw Rolnych i Ogrodniczych

3) Zakład Ekonomii i Polityki Rolnej oraz Rozwoju Obszarów Wiejskich

4) Zakład Rynków Rolnych i Metod Ilościowych

5) Zakład Finansów i Zarządzania Ryzykiem

6) Zakład Rachunkowości Gospodarstw Rolnych

Co będzie stanowić priorytety w działalności Instytutu w najbliższych miesiącach?

Jeśli chodzi o priorytety w działalności Instytutu, to na pewno kontynuowana będzie współpraca z MRiRW, dotycząca bieżących jego potrzeb. Oprócz tego Instytut jest zaangażowany w opracowanie sposobu zagospodarowania nadprodukcji owoców w Polsce. Instytut ma warunki oraz potencjał naukowy i planujemy organizację Szkoły Doktorskiej oraz Studiów Podyplomowych z zakresu ekonomiki i organizacji gospodarstw rolnych. Wraz z IUNG w Puławach i UPH w Siedlcach zgłosiliśmy swój udział w konkursie na takie studia, organizowane przez ARiMR. Oprócz tego priorytetem działalności Instytutu będzie opracowanie i wdrożenie instrukcji obiegu dokumentów oraz zasad rachunkowości i innych regulaminów w tym przeprowadzenia audytu i inwentaryzacji środków trwałych. Zamierzamy nawiązać współpracę z odpowiednimi zagranicznymi instytutami związanymi z ekonomią agrobiznesu.

Co pana zdaniem może dać sfera akademicka i polska nauka wyzwaniom stojącym aktualnie przed branżą rolno-żywnościową?

Sądzę, że możliwości w tym obszarze są ogromne. Mam na myśli nowe technologie, nowe produkty, nowe badania dotyczące m. in. biotechnologii, ochrony klimatu, wyceny dóbr publicznych tworzonych przez rolnictwo itp. Ważnym jest aby między Instytutami a uczelniami dochodziło do współpracy. Ze swojej strony bardzo liczę na taką współpracę.

W jaki sposób Instytut może zapewnić wsparcie Rolniczemu Handlowi Detalicznemu?

Jeśli chodzi o wsparcie dla rolniczego handlu detalicznego, to Instytut jest w stanie dokonać obliczeń korzyści jakie ten handel może przynieść rolnikom. Instytut może wykazać te korzyści wariantowo, uwzględniając długości łańcucha dostaw, a także różnorodność produktową.

Jak ocenia pan kapitał naukowo-badawczy Polski w kategoriach innowacyjności, badań i rozwoju (R&D) w porównaniu do zaplecza, jakim dysponują międzynarodowi konkurenci polskich producentów żywności?

Potencjał naukowo-badawczy w Polsce w kategoriach innowacyjności badań, rozwoju jest na dobrym poziomie i następuje jego wzrost. Niewątpliwie jest on zróżnicowany w różnych ośrodkach naukowych. Jednakże współcześnie postęp innowacyjny ma zasięg światowy i trudno go ograniczać do pojedynczego kraju.

Polska żywność wysokiej jakości zdobywa coraz silniejszą pozycję na arenie międzynarodowej. Gdzie widzi pan wzorce, po jakie mogą sięgać polscy rolnicy, aby utrzymać obecne tempo rozwoju i zyskiwać przewagę konkurencyjną? Jakie są zagrożenia?

To prawda, że polska żywność ma silną pozycję międzynarodową. Jest to pochodną zdrowych surowców rolniczych i tradycyjnego ich przetwórstwa. Natomiast zdrowe surowce rolnicze są efektem pozyskiwania ich w relatywnie mniejszych obszarowo gospodarstw niż w wielu innych krajach UE. Gospodarstwa rolne w Polsce opierają swoją produkcję o większe zasoby pracy i mniejsze zużycie chemicznych środków produkcji. W produkcji owoców coraz częściej polscy sadownicy stosują tzw. technologie „bez pozostałości środków chemicznych”. Mają jednak problem z ich zbytem. Nie wszystkie obce sieci sklepów są nimi zainteresowane.

Jeśli chodzi o zagrożenia to jest ich wiele i mają one różne pochodzenie. Jedne wynikają z obiektywnych przesłanek. Drugie są wymyślone i wykorzystuje się je w celu osłabienia konkurencyjności polskiej żywności. Na szczeblu UE, chcąc osłabić pozycję polskiego rolnictwa, krytykuje się dofinansowanie działalności KRUS. Nie dostrzegając podobnego dofinansowania do ubezpieczeń społecznych rolników we Francji czy w Niemczech.

Prezydent RP Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki podkreślali na niedawnym Kongresie 590, że obserwujemy dynamiczny rozwój eksportu polskiej żywności. Czy trend wzrostowy utrzyma się w kolejnym roku i w jakim zakresie?

To trudno jednoznacznie stwierdzić czy wzrostowy trend eksportu polskiej żywności się utrzyma. Zależeć to będzie od różnego rodzaju uwarunkowań (zagrożeń o których wspomniałem wcześniej). Myślę, że potencjał naszego rolnictwa stwarza szanse na utrzymanie dotychczasowego trendu eksportu żywności. Wiadomo, że produkcja rolnicza i wykorzystanie potencjału rolnictwa zależy od warunków pogodowych, na które nie mamy wpływu. Oprócz tego o eksporcie żywności, o czym mogliśmy się nie raz przekonać, decyduje także polityka konkurencji, na którą mamy bardzo ograniczony wpływ.

Korzystając z okazji składam serdeczne życzenia noworoczne na 2020 rok, zdrowia, pogody ducha oraz wielu sukcesów produkcyjnych, eksportowych i dochodowych polskim rolnikom i wszystkim pracownikom i działaczom związanym z MRiRW.

Rozmawiała Joanna Fabijas.

zywnosc.com.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim –  regulamin

 

Artykuły powiązane

Ta strona używa plików cookies polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close