Czwartek, 16 Sierpnia 2018 roku.

Polaku,
uważaj na sól!

Jak wynika z raportu Szkoły Głównej Handlowej Gospodarstwa Wiejskiego, przeciętny Polak codziennie spożywa 7,63 soli dodanej, czyli takiej, która używana jest w domach do solenia i przygotowywania potraw. Nie wzięto w nim jednak pod uwagę całkowitego spożycia chlorku sodu, a ten jest wszechobecny w gotowych produktach, głównie przetworach zbożowych, mięsie i produktach mlecznych. Jakich produktów powinniśmy się wystrzegać, by dbać o nasze zdrowie i na co należy zwracać uwagę czytając etykiety produktów, porozmawialiśmy z Katarzyną Szatkowską, dietetykiem oraz specjalistą do spraw prawa żywnościowego.

Autor: Maria Sikorska

Maria Sikorska: Sól i cukier zostały napiętnowane jako biała śmierć. Ich nadmierne spożycie może doprowadzić do wystąpienia wielu groźnych dla zdrowia, a nawet życia, chorób. Co jest gorsze?

Katarzyna Szatkowska: Nie sposób odpowiedzieć na to pytanie. Zarówno cukier, jak i sól, to składniki, które nie są korzystne dla naszego zdrowia. Z różnych przyczyn. Nadmierne spożycie cukru jest głównym powodem epidemii nadwagi i otyłości. Nadmierne spożycie soli to z kolei główna przyczyna chorób układu sercowo-naczyniowego. Choroby te odpowiadają za ponad połowę zgonów w Polsce. Szacuje się, że soli kuchennej spożywamy 2-3 razy więcej niż zalecają eksperci.

M.S.: Nadmiar soli w diecie jest w sporej mierze wynikiem spożywania małowartościowych z punktu widzenia zdrowego odżywiania posiłków bogatych równocześnie w niezdrowe węglowodany?

K.SZ.: Tak, bardzo często „niezdrowy” cukier idzie w parze z „niezdrową” solą. O ile z obecności cukru zwykle zdajemy sobie sprawę, to sól bardzo często jest ukryta. Na przykład mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że jedna drożdżówka może dostarczać aż 1 g soli, czyli 20% maksymalnego rekomendowanego spożycia (5 g). Producenci stosują sól jako wzmacniacz smaku, stąd pojawia się często w słodkich wypiekach i słodyczach. Dużo soli zawiera też pieczywo (1,1-2 g w 100 g!) i większość mącznych dań gotowych (pierogi, kluski, naleśniki). Tej soli zwykle nie czujemy! A poza wymienionymi produktami spożywamy przecież jeszcze wiele produktów mocno solonych, takich jak wędliny, wędzone ryby, sery żółte, sery topione, kiszonki i inne produkty. Sól jest naprawdę wszechobecna w dzisiejszych czasach. Nawet postrzegany jako „zdrowy” lekki serek wiejski zawiera ponad 1 g soli w małym opakowaniu.

M.S.: Wśród węglowodanów bardzo źle oceniana jest fruktoza, która w dużym stopniu obciążona jest winą za podwyższone ryzyko wystąpienia zaburzeń w obrębie funkcjonowania układu krwionośnego. Czy należy unikać wysokoprzetworzonej żywności, gdzie obecny jest często wysokofrutkozowy syrop kukurydziany?

K.SZ.: Powinniśmy unikać każdej postaci cukru, a dokładniej cukrów prostych (glukozy, fruktozy) i dwucukrów (sacharozy). Prócz wspomnianego syropu kukurydzianego źródłem „niezdrowych” cukrów są składniki takie jak: glukoza, fruktoza, dekstroza, maltodekstryna, zagęszczony sok (np. jabłkowy, winogronowy), słód jęczmienny czy miód. Należy uważnie czytać etykiety wszystkich produktów. Wymienione źródła cukrów znajdziemy w wielu produktach, w których obecności cukru absolutnie się nie spodziewamy. Zdarza się również, że producenci z premedytacją informują na opakowaniu „Bez dodatku cukru”, a w rzeczywistości słodzą produkt syropem owocowym.

M.S.: Producenci wielu przekąsek reklamują je jako zdrowe, naturalne i niezawierające szkodliwych substancji. Często okazuje się, że tzw. zdrowe przekąski nie tylko takimi nie są, ale co więcej mogą być gorsze od tych, które nazywamy niezdrowymi. Zawierają tony tłuszczu, soli i cukru…

K.SZ.: Oczywiście, zdarza się tak. Siła marketingu jest ogromna. Niestety, producentom udaje się przekonać konsumentów, że np. krem kakaowy na bazie cukru i tłuszczu palmowego jest świetnym źródłem orzechów laskowych i mleka, mocno przesłodzone serki homogenizowane budują mocne kości, a równie przesłodzone płatki śniadaniowe pomogą w osiągnięciu wymarzonej figury. W dzisiejszych czasach do zakupów spożywczych należy podchodzić analitycznie, dokładnie czytać etykiety i porównywać produkty podobne. Wtedy bez trudu dostrzeżemy, że jeden kubek jogurtu naturalnego zawiera 10 g cukru, a taki sam kubek jogurtu owocowego aż 30 g tego składnika. Dobrze też znać podstawowe zalecenia żywieniowe i po prostu policzyć ile poszczególnych składników spożywamy.

M.S.: Czy Polacy czytają etykiety? Są bardziej świadomymi konsumentami niż jeszcze kilka lat temu?

K.SZ.: Na pewno coraz częściej czytamy etykiety, ale mimo wszystko bardzo rzadko. Chcemy i staramy się być coraz bardziej świadomymi konsumentami, ale wpadamy w marketingowe pułapki. Wiele osób chętnie kupuje to, co jest reklamowane jako „lekkie”, „fit”, „bez konserwantów” bezrefleksyjnie – nie zastanawiając się czy produkt posiada prezentowane właściwości. Świadome zakupy wymagają systematycznej pracy – regularnej analizy etykiet połączonej z analizą swojego sposobu odżywiania.

M.S.: Na które produkty trzeba uważać, jeśli chodzi o zawartość soli czy cukru?

K.SZ.: Bardzo dużo soli zawierają wędliny, wędzone ryby, większość serów, pieczywo, płatki śniadaniowe, a także dania gotowe, zarówno te garmażeryjne, jak i w dania w słoikach i torebkach. Na te produkty należy zwracać szczególną uwagę, ponieważ jedna szynka może zawierać 1,5 g soli, a inna aż 3 g. Podobnie duże różnice zaobserwujemy w przypadku chlebów czy bułek. Myślę, że uważna analiza etykiet przekona każdą osobę dbającą o zdrowie, że dobrze od czasu do czasu zamienić sklepową wędlinę na pieczone mięso, płatki z reklam telewizyjnych na nieprzetworzone płatki zbożowe (owsiane, orkiszowe, jaglane i wiele innych), a kremowe twarożki w kolorowych kubeczkach na „zwykłe” twarogi w kostce. Jeśli chodzi o cukier to rekomenduję omijać słodycze, pieczywo cukiernicze, wszelkie produkty dosładzane –  serki, jogurty, płatki śniadaniowe i inne produkty śniadaniowe. Poza tym ogromnym źródłem cukru są słodkie napoje – te najlepiej całkowicie wyeliminować z diety, pozostawiając jedynie naturalne soki owocowe. Choć i te należy traktować jako deser i wypijać nie więcej niż szklankę dziennie.

M.S.: Wiele osób czyta etykiety, ale nie wie, co oznaczają poszczególne elementy tabeli oraz w jaki sposób przełożyć zawarte tam informacje na swoje żywienie i wybór produktów? Na co zwracać uwagę, na co uważać?

K.SZ.: Najważniejsze elementy etykiety to wykaz składników oraz informacja o wartości odżywczej. Kolejność składników w wykazie podawana jest zawsze w kolejności malejącej – jeśli zatem cukier lub tłuszcz są na jednej z pierwszych pozycji, produkt lepiej odłożyć na półkę. Należy także unikać żywności zawierającej utwardzone tłuszcze, ponieważ w procesie utwardzania mogą powstawać niebezpieczne dla zdrowia formy kwasów tłuszczowych zwane potocznie tłuszczami trans. Tabela z wartością odżywczą przynosi kolejne cenne informacje. Dzięki niej wiemy dokładnie ile tłuszczu, cukru i soli zawiera produkt w 100 g, dzięki czemu możemy łatwo porównywać między sobą różne produkty. Należy wybierać te które zawierają jak najmniej cukru i soli. W przypadku tłuszczu należy spojrzeć na dodatkowy parametr – zawartość kwasów tłuszczowych nasyconych. Do sklepowego koszyka warto wrzucać źródła zdrowych tłuszczów, czyli produkty, które zawierają mało kwasów tłuszczowych nasyconych (w stosunku do tłuszczu ogółem), a tym samym dużo nienasyconych (oleje roślinne, pestki, orzechy, awokado).

M.S.: Czy w Polsce rozwija się zjawisko smart shoppingu?

K.SZ.: Z pewnością. Dokonywanie przemyślanych zakupów umożliwia m.in. wprowadzenie obowiązku znakowania środków spożywczych informacją o wartości odżywczej (od grudnia 2016 r.), a także rozwój sklepów internetowych. Sprzedawcy internetowi są zobligowani do przedstawienia konsumentowi pełnej informacji o produkcie na swojej stronie internetowej. Możliwe jest zatem analizowanie etykiet „na spokojnie”, siedząc w domu przy komputerze. Ja robię to każdego dnia.

Katarzyna Szatkowska – dietetyk kliniczny i sportowy oraz specjalista ds. prawa żywnościowego. Absolwentka dietetyki Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, która część swoich studiów odbywała na zagranicznych projektach naukowych, m.in. na Harvard Medical School w USA, University College Cork w Irlandii oraz Norwegian University of Science and Technology w Norwegii. Laureatka licznych nagród, w tym „Studenckiego Nobla”, konkursu „Primus Inter Pares” i „Obywatelka poszukiwana”. Współtworzyła wiele projektów, m.in. „Zachowaj Równowagę” oraz „Mniej cukru, soli, tłuszczu? Kupuję to!” realizowane przez Instytut Żywności i Żywienia.

zywnosc.com.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim –  regulamin

 

Artykuły powiązane

Ta strona używa plików cookies polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close