Sobota, 28 Marca 2020 roku.

Podwójne oblicze
selenu i cynku

Cynk i selen to jedne z najbardziej popularnych składników suplementów diety. W reklamach podkreśla się, że wzmacniają włosy i paznokcie, zwiększają płodność, a nawet „oczyszczają organizm z toksyn”. Prawda jest inna.

Badania pokazują, że zarówno za duże, jak i za małe stężenie tych mikroelementów znacząco może zwiększać ryzyko rozwoju nowotworu.

Prof. Jan Lubiński, onkolog i genetyk w Międzynarodowym Centrum Nowotworów Dziedzicznych Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie szuka zależności między poziomem stężenia pierwiastków – w tym selenu i cynku – a ryzykiem rozwoju nowotworów.

Groźny cynk
Z jego badań wynika, że cynk jest groźny, jeśli występuje w stężeniu powyżej 6 tysięcy mikrogramów na litr krwi u kobiet po 60 roku życia. W takiej sytuacji ryzyko nowotworu jest aż 70-krotnie zwiększone! A zbyt wysoki poziom tego pierwiastka to nie jest sytuacja rzadka.

– Prawie 70 proc. kobiet powyżej 60 roku życia ma za wysoki poziom cynku. Uzależnione jest to od naszej diety. Tego pierwiastka jest dużo w wołowinie, wieprzowinie, drobiu i produktach zbożowych – mówi prof. Lubiński.

Zanim ktoś zacznie przyjmować jakiekolwiek suplementy diety, powinien wcześniej zbadać poziom mikroelementów. – Niebezpieczne jest rozpoczęcie suplementacji w ciemno, wtedy możemy doprowadzić do zatrucia organizmu – podkreśla prof. Jan Lubiński.

Badania pokazały, że również ponad połowa mężczyzn powyżej 60 r ż. ma za wysoki poziom cynku, a to wiąże się z 10-krotnym zwiększeniem ryzyka nowotworu.

– U panów po sześćdziesiątce wysoki poziom cynku jest niebezpieczny, bo zwiększa ryzyko nowotworu, dlatego mężczyźni w tym wieku nie powinni często spożywać wołowiny – podkreśla lekarz.

Pan prof. Lubiński przyznaje, że sam zbadał u siebie poziom metali ciężkich i okazało się, że jest zatruty cynkiem.

– Dlatego zmieniłem dietę. Zrezygnowałem ze spożycia żółtego sera i mięsa, szczególnie wołowiny i wieprzowiny, ponieważ są bogate w cynk – przyznaje lekarz.

Warto pamiętać o tym, że jeśli mamy niedobór jakichś mikroelementów, to zanim zaczniemy przyjmować suplementy, lepiej na początku zmodyfikować swoją dietę i w ten sposób spróbować uzupełnić braki. Dopiero po niepowodzeniu takiej strategii warto porozmawiać z lekarzem lub/i dietetykiem, jak postępować.

Cynk spełnia w organizmie człowieka istotne funkcje, takie jak: tworzenie enzymów regulujących metabolizm białek i węglowodanów, reguluje pracę układu krwionośnego, rozrodczego i kostnego. Niedobór cynku ma związek z chorobami skóry, a także ma wpływ na stany alergiczne i łysienie.

Jego nadmiar jest szkodliwy dla zdrowia. Przy wysokich stężeniach odkłada się w nerkach i wątrobie, powoduje niedokrwistość. Nadmierne spożywanie cynku, może spowodować obniżenie przyswajalności innych pierwiastków takich jak: żelazo, fosfor, miedź i wapń.

Stężenie selenu i ryzyko raka
Optymalne stężenie selenu we krwi to 92-108 mikrogramów (mcg) na litr surowicy krwi.

Jeśli stężenie selenu jest większe niż prawidłowe, ryzyko rozwoju raka (oprócz nowotworu piersi) jest zwiększone 60-krotnie! W przypadku raka piersi – trzykrotnie.

Ale także niedobór selenu jest rakotwórczy. Jeśli selenu jest za mało, wtedy jest 40-krotnie większe ryzyko rozwoju nowotworu.

Wśród kobiet biorących udział w badaniu zespołu prof. Lubińskiego okazało się, że 13 proc. kobiet miało zbyt wysokie stężenia selenu we krwi, optymalny poziom miało 40 proc., a niedobór – 47 proc.

– Wśród pań biorących udział w badaniu, u których rozwinął się nowotwór, połowa pań miała za małe stężenie selenu, a 15 proc. za duże – opowiada prof. Lubiński. – Z naszych obserwacji wynika, że za duże lub za małe stężenie selenu jest najpotężniejszym czynnikiem ryzyka rozwoju raka wśród substancji mineralnych, które badaliśmy.

Prof. Lubiński dodaje, że warto zbadać u siebie poziom metali ciężkich takich jak: arsen, kadm, ołów, rtęć oraz pierwiastków: cynk, miedź, selen w organizmie.

– Należy wiedzieć, jaki mamy poziom poszczególnych mikroelementów, aby je modyfikować w przypadku niedoboru lub nadmiaru np.: poprzez zmianę diety lub ograniczenia źródeł ekspozycji w przypadku zatrucia – mówi lekarz.

Do organizmów ludzi i zwierząt metale ciężkie dostają się najczęściej drogą pokarmową lub wziewną (np.: przez wdychanie lotnych związków lub jako par czystego metalu). Skutki zdrowotne regularnego spożywania produktów, zawierających nawet niewielkie ilości tych pierwiastków, mogą ujawnić się po wielu latach, ponieważ niektóre z nich nasz organizm po prostu magazynuje.

Źródło: zdrowie.pap.pl

Źródła:
Agnieszka Ociepa-Kubicka, Ewa Ociepa, „Toksyczne oddziaływanie metali ciężkich na rośliny, zwierzęta i ludzi”, W: „Inżynieria i Ochrona Środowiska”, 2012, t. 15, nr 2, s. 169-180.

Anna Rorbach-Dolata, Agnieszka Piwowar, Zofia Marchewka, „Ekspozycja na metale ciężkie a ryzyko raka pęcherza moczowego w Polsce i na świecie – fakty znane, ale wciąż niedoceniane”, „Hygeia Public Health” 2016, 51(4): s. 343-349

 

Artykuły powiązane

Ta strona używa plików cookies polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close