Poniedziałek, 25 Czerwca 2018 roku.

Kawałek czekolady
na skołatane nerwy

Jedni ze stresu nie jedzą, inni stres zajadają – najlepiej czymś słodkim. Jak przyznaje dietetyk Agnieszka Piskała, kawałek czekolady rzeczywiście – poprzez towarzyszące konsumpcji wydzielanie endorfin – w stresującej sytuacji może pomóc utrzymać nerwy na wodzy.

Agnieszka Piskała, dietetyk i autorka raportu "Uczymy jak słodzić", przyznaje, że zjedzenie czegoś słodkiego – zwłaszcza kawałka czekolady – w stresującej sytuacji, np. przed egzaminem sprawi, że będzie nam się lepiej myślało, że się uspokoimy.

"Taka jest funkcja słodyczy – oczywiście zależy, jakie to są słodycze. Czekolada rzeczywiście ma dodatkowe zalety, ponieważ cukier w niej zawarty daje nam zdolność szybszego myślenia, większą zdolność kojarzenia, bo jesteśmy w stanie bardziej wysilić się intelektualnie" – tłumaczy.

Co więcej, zawarty w czekoladzie magnez – jak zauważa dietetyk – powoduje ukojenie nerwów. "W ogóle wszystkie produkty, które zawierają cukry proste zwiększają wydzielanie serotoniny, czyli hormonów szczęścia, więc one często po spożyciu takiej przekąski przeważają w organizmie nad hormonami stresu, np. nad adrenaliną czy noradrenaliną, które mogą działać na nas destrukcyjnie" – dodaje.

Źródło: PAP

 

Artykuły powiązane