Piątek, 07 Sierpnia 2020 roku.

IV Kongres Branży Mleczarskiej

Zasmakuj w polskim mleku! – było hasłem IV Kongresu Branży Mleczarskiej, zorganizowanego przez dziennik „Rzeczpospolita”, który odbył się 19 maja w Warszawie.

Tematami wystąpień ekspertów i dyskusji przedstawicieli branży była jednak nie tylko promocja spożycia mleka, ale sytuacja branży i jej perspektywy na przyszłość, wobec prognoz, szans i wyzwań krajowego i globalnego rynku mleka.

Wszystko wskazuje na to, że kryzys lat 2015-2016, spowodowany pogorszeniem się koniunktury na światowym rynku mleczarskim i zniesieniem kwotowania mleka w UE, nasza branża ma już za sobą. Rośnie produkcja mleka surowego  – surowca dla przetwórni i produktów w ponad 300 krajowych mleczarni. Jednak, jak zwracał uwagę Jerzy Dąbrowski, zastępca dyrektora Departamentu Rynków Rolnych MRiRW, ze względu na stosunkowo niskie spożycie wewnętrzne mleka i jego przetworów, ponad 1/5 tej produkcji trzeba wyeksportować. Polska branża mleczarska coraz lepiej sobie radzi na światowym rynku: w ub. r., po przejściowym załamaniu, spowodowanym głównie złą koniunkturą, nasz mleczarski eksport rośnie, a jego wartość wynosi 1,5 mld euro. Duża i rosnąca produkcja mlecznego surowca, nowoczesny przemysł przetwórczy, potencjał produkcyjny i doświadczenie w handlu wyrobami mleczarskimi – to niewątpliwe atuty polskiego mleczarstwa. Jednak stoi przed nimi wiele wyzwań, z którymi muszą się zmierzyć, jak np. malejące przewagi cenowe, na skutek m.in. wzrostu i u nas kosztów pracy czy rosnąca konkurencja – mówił Jerzy Dąbrowski.

Analizy eksportu branży mleczarskiej w perspektywie lat 2016-2020 dokonał Paweł Wyrzykowski, ekspert ds. Analiz Sektorowych i Rolnych Banku BGŻ BNP Paribas. Jak tłumaczył, wzrost konsumpcji, a więc najczęściej – importu produktów mleczarskich – notuje się przede wszystkim w państwach rozwijających się, o stosunkowo szybkim wzroście gospodarczym, a także dużej liczbie ludności. Dlatego perspektywicznymi rynkami eksportowymi dla naszej branży mleczarskiej są Chiny, a także inne kraje azjatyckie: Wietnam, Indonezja, Filipiny oraz kraje afrykańskie.  Korzystne perspektywy eksportowe tworzy nie tylko wzrost  PKB w tych krajach,
ale i szybki przyrost ludności: do 2020 r. w Azji przybędzie ponad 160 mln ludzi, w Afryce – ponad 120 mln.

Jednak, jak dotąd, 74% naszego mleczarskiego eksportu trafia do krajów UE, największymi odbiorcami są tu Niemcy, Czechy i Wlk. Brytania. W  bliskiej przyszłości, jak podkreślał ekspert, będą się jednak liczyć nie tylko rynki azjatyckie i afrykańskie, ale też bliższe rynki wschodnie – trzeba próbować odbudować eksport do Rosji i Białorusi, utrzymać markę i sprzedaż produktów do naszych najbliższych sąsiadów – radził.

Jednym z najważniejszych warunków rozwijania eksportu produktów mleczarskich  są działania służb weterynaryjnych: uzgodnienie wzorów świadectw weterynaryjnych przy wywozie czy certyfikacja zakładów produkcyjnych zgodnie z oczekiwaniami importerów. O tym, jakie warunki muszą spełnić producenci, którzy chcą eksportować swoje wyroby na poszczególne rynki, w jaki sposób prowadzi się negocjacje mające na celu uzgodnienie wzorów świadectw i zasad kontroli – mówił dr Jacek Kucharski, zastępca Głównego Lekarza Weterynarii.

Ciekawą prezentację na temat roli silnej marki jako narzędzia wzrostu sprzedaży w branży przedstawił Wojciech Walczak z Agencji Strategicznej Melting Pol.

Bardzo interesująca dla zebranych była dyskusja, w której wzięli udział: Monika Tyska, dyrektor Biura Wspierania Eksportu ARR, Czesław Cieślak, prezes OSM Koło (54% produkcji spółdzielnia eksportuje, w tym na rynki azjatyckie i afrykańskie), Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności, Tadeusz Namedyński z Krajowej Izby Gospodarczej i Tomasz Głasek, dyrektor handlowy OSM w Piątnicy. Mówiono m.in. o  programach promocji polskich produktów mleczarskich za granicą i wsparciu eksporterów (Monika Tyska), problemach, jakie mogą napotkać eksporterzy wysyłający swoje produkty na nowe rynki trzecie (Czesław Cieślak), niebezpieczeństwie tkwiącym w rosnącym protekcjonizmie i „patriotyzmie konsumenckim”  u  naszych importerów, koniecznością utrzymania powtarzalnej jakości wysyłanych produktów, ich standaryzacji i zestawiania  w duże, jednorodne partie – czego wymagają importerzy (Andrzej Gantner). O konsolidację w eksporcie i wspólne działania proeksportowe branży apelował Tadeusz Namedyński, Monika Tyska zwracała uwagę na niewykorzystane często przez firmy, które chcą eksportować, możliwości dofinansowania ich uczestnictwa w międzynarodowych targach i wystawach, misjach handlowych i działaniach promocyjnych.

Chociaż, jak potwierdzali eksperci, fakt iż światowa gospodarka „wychodzi z dołka” , rosną obroty na globalnym rynku żywności, a społeczeństwa krajów rozwijających się „wołają o białko” stanowi dobre perspektywy dla naszego mleczarskiego eksportu, to na eksporterów czeka wiele wyzwań, którym muszą stawić czoła.

Ewa Obidzińska

© Materiał chroniony prawem autorskim –  regulamin

Artykuły powiązane

Ta strona używa plików cookies polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close