Frankenkurczak

1100px x 733px – Projekt bez tytułu — kopia (15)

Stowarzyszenie Otwarte Klatki domaga się poprawy warunków życia kurczaków hodowanych na mięso. Aktywiści wskazują, że na skutek przemysłowej hodowli brojlerów, kurczaki cierpią przez nienaturalny przyrost masy, żyją w nieodpowiednich warunkach i są brutalnie zabijane.

Happeningiem w Katowicach aktywiści Otwartych Klatek zainaugurowali kampanię "Frankenkurczak". Zachęcają do podpisywania petycji na rzecz poprawy warunków hodowli kurczaków.

– Polska jest liderem w produkcji drobiu w Europie, a byciem liderem zobowiązuje. Polscy hodowcy powinni mieć na uwadze społeczną odpowiedzialność biznesu, w którą wpisuje się również dobrostan zwierząt – podkreśla organizatorka akcji Anna Iżyńska.

Wielkie kurze fermy stanowią w Polsce zaledwie kilka procent wszystkich gospodarstw, hoduje się tam ok. 98 proc. kurczaków, stłoczonych na niewielkich powierzchniach.

Stowarzyszenie zbiera podpisy pod petycją, adresowaną do ministra rolnictwa, Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz i Głównego Inspektoratu Weterynarii. Oczekuje podjęcia stanowczych działań, które poprawią warunki hodowli tych zwierząt. Aktywiści Otwartych Klatek chcą regulacji, które zmniejszą zagęszczenie na fermach, rezygnacji z genetycznie zmodyfikowanych ras szybko rosnących, zapewnienia kurom większego dostępu do naturalnego światła i grzęd oraz odejścia od metod uboju zwierząt, sprawiających zbędny ból. Przekonują, że kurczaki hodowane na mięso to sztucznie stworzone przez człowieka rasy ptaków. W wyniku modyfikacji, zwierzęta te nienaturalnie szybko przybierają na masie, co nierzadko jest powodem częstych złamań kości oraz chorób serca.

Stowarzyszenie Otwarte Klatki powstało w 2012 r. Organizacja stawia sobie za cel zapobieganie cierpieniu zwierząt poprzez wprowadzanie systemowych zmian społecznych, dokumentowanie warunków chowu przemysłowego oraz edukację promującą pozytywne postawy wobec zwierząt.

zywnosc.com.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim –  regulamin