Poniedziałek, 25 Czerwca 2018 roku.

Alchemia w kuchni

Szczypta romantyzmu, odrobina czułości, domieszka rozkoszy, a jako afrodyzjak – miłość.  Nie tylko
w maju, ale również w letnie miesiące, według wierzeń ludowych, warto sięgnąć po zioła, które dodawane nawet do zwykłego dania, ponoć potrafią czynić cuda w sferze uczuć. To także odpowiedni czas na korzystanie z darów natury z łąk, pól i lasów, które mogą mieć zbawienny wpływ na nasze zdrowie.

Przez wiele wieków umiejętność leczenia ludzi z pomocą ziół była okryta aurą tajemnicy. Uważano, że należy je zbierać wiosną – gdy kwitną, czyli w maju i czerwcu. Przy czym zastrzegano, że po świętym Janie nie powinno się  już tego robić, bowiem w wigilię tego święta czarownice, które zlatują się tej nocy na Łysą Górę, plugawią ziemię odchodami i śliną. U dawnych Słowian istniała tradycja zbierania ziół, które wykorzystywano jako leki roślinne, przed dniem świętego Jana (24 czerwca). Przykładowo – zwyczaj ten na Białostocczyźnie trwa do dziś, jednak ze względu na wspólne zamieszkiwanie tych terenów przez chrześcijan wyznania prawosławnego
i katolickiego (czyli posługiwanie się kalendarzem juliańskim i gregoriańskim), czas zbioru ziół trwa dla jednych do 24 czerwca, a dla innych do 8 lipca. Terminy już ustalone, a odpowiednia pora zbioru? Dając wiarę starym podaniom, żeby naturalne medykamenty były najskuteczniejsze, trzeba je zrywać z poranną rosą.

Maj to według kultury ludowej dobry czas na ziołową magię. Dawniej kobiety wierzyły w to, że za pomocą naturalnych specyfików można uzyskać powodzenie u mężczyzn lub zdobyć miłość tego jedynego. Zioła były traktowane w medycynie ludowej jako swoisty medykament na sercowe dolegliwości i zapotrzebowania. Panie nosiły je przy sobie, podawały je lubemu do picia i wąchania, a przede wszystkim używały ich do przyprawiania różnych potraw. Panny z pomocą ziół dbały o to, by wybranek serca w przyszłości poprosił je o rękę, a mężatki odwoływały się do ziołowej magii, by zapewnić sobie udane małżeństwo.

W Polsce tradycje zielarskie były od stuleci kultywowane, szczególnie na wsiach i w małych miasteczkach, bowiem tam ludność miała łatwy dostęp do rosnących w okolicy roślin leczniczych. Teraz nie jest inaczej. Nośnikiem tradycji ziołolecznictwa są panie z kół gospodyń. Przykładowo – ten, kto przyjedzie do kujawsko-pomorskiej wsi – Bronisławia w maju, może zobaczyć hulające po łące panie zbierające kwiaty popularnego mniszka. Według podań ludowych, właśnie w tym miesiącu jego kwiaty mają najlepsze właściwości lecznicze. Po umyciu i osuszeniu, członkinie koła gospodyń zalewają je między innymi wodą i cukrem. Panie znają przepis na leczniczy syrop od swoich prababć, które od pokoleń korzystały ze zbawiennych właściwości mniszka. Gospodynie są przekonane, że nie tylko wzmacnia on odporność i jest dobrym lekiem na kaszel, ale także obniża poziom cholesterolu i podnosi …libido. Tak bardzo wierzą i propagują walory syropu z mniszka, że sprawiły, że trafił on na ministerialną listę produktów tradycyjnych.

W maju warto też pamiętać o tym, że pokrzywa to nie tylko chwast. Na wsi od wieków traktowano ją
z szacunkiem ze względu na właściwości lecznicze i odżywcze. Zawiera wiele cennych witamin, mikroelementów
i soli mineralnych pomocnych m.in. przy leczeniu kamicy nerkowej i artretyzmu. Picie naparów lub dodawanie świeżych listków młodej pokrzywy do sałatek ułatwia przemianę materii i wzmaga apetyt, także na miłość. Tylko pamiętajmy – pokrzywę zbieramy zanim zakwitnie, potem traci swoją moc.

Przez cały maj można zbierać krwawnik. Jego główną substancją czynną jest niebieski olejek eteryczny. A ten zastosowany w wywarze, może pobudzic krażenie krwi i zapobiec migrenom.  Łagodzi także objawy wiosennego przesilenia. Nie zapominajmy również w tym czasie o lipie. Napary z jej kwiatów znane są głównie z właściwości napotnych, przeciwzapalnych i odkażających. Z powodzeniem stosuje się je pomocniczo w leczeniu grypy, przeziębienia i przy gorączce.  Jednak to nie koniec dobroczynnych właściwości lipy. Badania dowodzą, że napary z jej kwiatów obniżają napięcie nerwowe, ułatwiają zasypianie, a także utrzymują naczynia krwionośne
w dobrej kondycji.  Od czasu do czasu warto przygotowywać sobie także kąpiele z dodatkiem lipowego naparu – zabieg taki odpręża i regeneruje skórę.

Liście podbiału najlepiej zbierać z końcem maja
i przez cały czerwiec. Podbiał pospolity – zwany także „Bożym liczkiem” i „oślą stopą” – to bylina, która zażyta doustnie rozszerza drogi oddechowe, hamuje stany skurczowe tchawicy
i oskrzeli. Rozkurcza też przewód pokarmowy, spowalnia wchłanianie cholesterolu i tłuszczów. Napar z podbiału (2 łyżki suszu na 1 szklankę wrzącego mleka lub wody; parzyć 20 minut, przecedzić, posłodzić miodem lub sokiem, dodać anyżku) można przyjmować kilka razy dziennie po 100 ml przy przeziębieniu, kaszlu i grypie.

W maju najlepszą jakość osiąga także mięta, którą możemy zbierać aż do sierpnia. Jest niezwykle aromatyczna
i orzeźwiająca. Nieoczywista, a dzięki temu wielozadaniowa. Doskonale komponuje się ze słodkościami, dlatego też bardzo często występuje w towarzystwie deserów. Może również romansować z mięsami, warzywami, owocami oraz różnego rodzaju napojami. Jej orzeźwiające właściwości pomagają rozproszyć wszelkie blokady – tak na poziomie psychicznym, jak i fizjologicznym. Odświeża i nadaje potrawom zupełnie inny posmak. Cudownie się prezentuje – zarówno w sałacie z prażonymi orzechami, jak i w kompozycji ze smażonym jabłkiem. Świeża mięta to również doskonały pomysł na orzeźwiający napój. Swoje zastosowanie mięta odnajduje także poza kuchnią – np. w łazience, kiedy towarzyszy nam w kąpieli.

Według wierzeń ludowych maj to dobry czas na zbiór ziół, ale także na korzystanie z ich zbawiennych mocy. Także tych zebranych inną niż majową porą. Najsłynniejszym z tych ziół, podobno o największej miłosnej mocy, jest oczywiście lubczyk. Bylina należąca do rodziny selerowatych mimo prozaicznej nazwy, w medycynie ludowej była stosowana jako lek zwiększający pobudliwość seksualną. Dodawany nawet do prozaicznego dania ponoć potrafi zdziałać cuda… Ale nie tylko w sypialni i kuchni, ale także w codziennym życiu. Liście lubczyka można używać jako dodatku do zup, wywarów, octów smakowych, piklów, gulaszów i sałatek. Nasionami lubczyku można posypywać sałatki i tłuczone ziemniaki, a zmiażdżone dodaje się do pieczywa, ciasteczek, herbatników
i serów. Łodygi należy pokroić i wykorzystać jako przyprawa do sosów i gulaszów. Kandyzowanymi liśćmi
i łodygami dekoruje się ciasta.

Jeśli wierzyć  w magię ziołolecznictwa, cykoria podróżnik to zioło, które powinno zmniejszyć zazdrość partnera.
A dzięki cynii panie mogą stać się bardziej kobiece i eteryczne. Bazylia pomaga zatrzymać w domu szczęście
i miłość, a rozsypana wokoło ukochanej osoby – zapewnia jej wierność. Gałązka tymianku za stanikiem może przyciągnąć mężczyznę, którego kobieta obdarzyła nieśmiałym uczuciem. Mało romantyczny czosnek jest z kolei dobrym lekiem na wzrost witalności i na podniesienie potencji. Może ponoć także zlikwidować wypalenie seksualne w małżeństwie. Jest także ziołowy ratunek dla osób, których związek ma się ku końcowi. Wtedy warto zastosować gardenię. Jej kwiat to ponoć najlepszy lek na umierającą miłość. A jeśli on nie poskutkuje, to
w pogodzeniu się z odejściem uczucia może pomóc…wywar z rumianku.

Ziołolecznictwo, zwane również fitoterapią, od wielu lat odzyskuje stopniowo swoje znaczenie, które utraciło na skutek dominacji leków syntetycznych. Warto więc pamiętać o stosowaniu ziół od dań staropolskich do największych miłosnych przysmaków współczesnych stołów. Z pewnością to nie zaszkodzi, może nawet pomóc wprowadzić ożywczy akcent w kuchni i w miłości.

Maria Sikorska
zywnosc.com.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim –  regulamin

Artykuły powiązane

  • Kwiaty na talerzuKwiaty na talerzu Są kolorowe i mają piękny zapach, a do tego zupełnie niekonwencjonalnie ozdobią niejedną potrawę, nawet tak wyszukaną jak komunijny […]
  • Z afrodyzjakami na tyZ afrodyzjakami na ty 14 lutego obchodzimy Święto Zakochanych, czyli Walentynki. Pięknie nakryty stół, blask świec i nastrojowa muzyka – […]
  • Zioła<br> pod mikroskopemZioła
    pod mikroskopem
    Zioła to stały element diety ludzkości od pokoleń. Dawniej wierzono w rozmaite przesądy związane z ich występowaniem i działaniem, a […]
  • Zioła na parapecieZioła na parapecie Aromatyczne zioła uprawiane na parapetach w warunkach domowych nie tylko upiększą nasze mieszkanie, ale będą także stanowiły dobre […]
  • Leki z ogrodowej<br> aptekiLeki z ogrodowej
    apteki
    W ogrodach i na łąkach można nie tylko podziwiać kwiaty i krzewy, ale także czerpać ze spacerów inne korzyści. Zebrane kwiaty […]
  • Na łąkę po zdrowieNa łąkę po zdrowie Niekonwencjonalne metody leczenia były znane od wieków. Niektóre z dawnych receptur, jak syrop z mniszka lekarskiego, […]
  • Pamiętajmy<br> o pszczołach!Pamiętajmy
    o pszczołach!
    Nieprawidłowo wykonywane zabiegi, zwłaszcza przy użyciu insektycydów, niosą niezwykle duże zagrożenie dla pszczół i […]
  • Rolniczy handel detalicznyRolniczy handel detaliczny Na działanie w ramach Rolniczego Handlu Detalicznego decyduje się coraz więcej osób. RHD to dla rolników prowadzących […]

Ta strona używa plików cookies polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close